Z materiałów sprawy karnej wynika, że Aleksiej Michnyuk z niezidentyfikowanego urządzenia w ekstremistycznych czatach na Telegramie wielokrotnie zamieszczał wiadomości sprzeczne z powszechną moralnością, a jednocześnie zawierające wypowiedzi wyrażone w nieprzyzwoitej formie, upokarzające honor i godność Aleksandra Łukaszenki. Oskarżeni zamieszczali także obraźliwe wpisy pod adresem sekretarz prasowej szefowej administracji prezydenckiej Natalii Eismont.
Podczas procesu Michnyuk przyznał się do winy i wyraził skruchę.
Według obrońców praw człowieka wyjdzie na wolność wiosną 2024 r. , po odbyciu kary orzeczonej przez sąd.




