Według raportu sądowego istotą zarzutu wobec wszystkich było to, że 10 sierpnia 2020 r. ludzie w Brześciu „krzyczeli hasła, gwizdali, klaskali, demonstrowali biało-czerwono-białe transparenty i wyszli na jezdnię”. W ten sposób rzekomo rażąco naruszyli porządek publiczny.
Według obrońców praw człowieka zostanie zwolniony wiosną 2025 roku.


